niedziela, 9 września 2012

Czym różnią się Kindle Touch i Kindle Paperwhite? Czy warto kupić nowy czytnik?


Z dniem 23.01.2013 Amazon w końcu rozpoczął oficjalną sprzedaż 
Kindle Paperwhite w wersji International, którą można zamawiać do Polski.
Linki: Kindle Paperwhite WiFi, Kindle Paperwhite WiFi+3G.



Po miesiącach oczekiwania w końcu zaprezentowano nowe modele e-czytników Kindle, które mają być lepsze, wspanialsze i łatwiejsze w użyciu od swoich poprzedników. 

Czy nowe modele faktycznie takie są? Na pierwsze recenzje bazujące na kilku dniach obcowania z nowymi urządzeniami, pozostanie nam na pewno jeszcze trochę poczekać, gdyż Kindle Paperwhite ma być rozsyłany po USA dopiero 1-go października. Nic natomiast nie wiadomo jeszcze o dacie premiery Kindle Paperwhite w wersji międzynarodowej, którą będzie można zamówić bezpośrednio do Polski.

Czekając cierpliwie, nie ulegając wszechogarniającej Kindlowej gorączce, postanowiliśmy zebrać wszelkie dostępne informacje, by sprawdzić co tak naprawdę przygotował Amazon i czy w ogóle jest na co czekać...

Zacznijmy od nazwy


Amazon oparł się pokusie umieszczania w nazwie dodatków świadczących o nowych funkcjach urządzenia i postawił na prostotę. Dzięki temu nie musimy zmagać się z nazwą-potworkiem, jaki na przykład zafundowała światu firma Barnes&Noble (mowa tutaj o "NOOK Simple Touch™ with GlowLight™").

Następca Kindle Touch to nie Kindle Touch 2, ani Kindle Touch Paperwhite, lecz po prostu Kindle Paperwhite, który występuje jeszcze w jednej wersji, Kindle Paperwhite 3G.

Gwoli wyjaśnienia, nazwa Paperwhite pochodzi od złączenia dwóch słów ("Paper" - papier, "White" - biały). Każdy kto miał jakikolwiek e-czytnik w ręku wie, że e-papier pomimo swoich niesamowitych właściwości, jeszcze nie dogonił prawdziwego papieru pod kilkoma względami.

Biały kolor, jaki znamy z najwyższej jakości papieru kredowego, był jak dotychczas w ogóle niemożliwy do odwzorowania na żadnym e-czytnikowym ekranie. Sytuacja zapewne dalej nie będzie idealna, lecz Kindle Paperwhite ma nas przekonać, że wszystko podąża we właściwym kierunku.



Wygląd i wymiary


Jeżeli chodzi o kolor, to Amazon pozostawił użytkowników bez wyboru, gdyż w ofercie jest tylko jeden, czarny model. Poza tym, możemy zauważyć dwie niewielkie zmiany. Pierwszą jest umiejscowienie nazwy "kindle" na dole czytnika. 
Zmiana ta, z pozoru mogłaby się wydawać niewielka i mało znacząca, jednak można odnotować, że dotychczas nazwę pod ekranem miał tylko jeden czytnik z całej rodziny Kindle, poczciwy Kindle w wersji pierwszej.

Osobiście wydaje mi się, że z punktu widzenia marketingu, napis nad ekranem byłby lepszym rozwiązaniem, gdyż z pewnością byłby on łatwiej dostrzegalny przez osoby postronne.

Osobom, które chciałyby kupić najnowszego Kindla "dla lansu", pragnę powiedzieć, że nic straconego. Nic nie stoi na przeszkodzie, by obrócić czytnik do góry nogami :P Zmiana orientacji ma być możliwa we wszystkich 4 kierunkach.

Przy okazji donoszę Wam, że nic nie wiadomo o akcelerometrze, który jest dostępny na przykład w Kindle DX i umożliwia automatyczną zmianę orientacji ekranu.

Wrócę jeszcze na chwilę do nazwy "Kindle" z obudowy. Z kilku zdjęć można byłoby wysunąć wniosek, że ów napis będzie się świecił, gdy będzie włączone oświetlenie ekranu. Niestety(?) tak to wygląda tylko na niektórych zdjęciach. Napis jest raczej metaliczny.

Dość znaczącą i być może dla niektórych zaskakującą zmianą jest brak przycisku "Home", który to z dowolnej lokacji pozwalał w dowolnym momencie przenieść się do dobrze znanego ekranu domowego.

Przycisk "Home/Ekran domowy" stał się wirtualny i jest dostępny w lewym górnym rogu menu, które z kolei otwiera się pojedynczym dotknięciem środka ekranu. Teraz więc będzie trzeba naciskać dwa razy.



Bezpieczeństwo 


Zmieniony został także materiał z którego jest wykonana obudowa Kindla. Tył urządzenia jest pokryty warstwą gumy, co powinno przełożyć się na pewniejszy uchwyt. Pytanie zasadnicze brzmi: jak przełoży się to na odporność na ścieranie? Przypomnę, że ani Kindle Classic, ani Kindle Touch nie były w tej kwestii zbyt odporne. Źle dobrane etui, które nie trzymało urządzenia dostatecznie mocno, tworzyło niemożliwe do usunięcia otarcia. Mam nadzieję, że warstwa gumy będzie spisywać się lepiej. Guma ma jednak pewną wadę, jak widać na poniższym zdjęciu, dość łatwo się palcuje.



Wymiary


Kindle Paperwhite jest minimalnie mniejszy od Kindle Touch. Inżynierom firmy Amazon udało się tak zaprojektować nowy czytnik, by ostatecznie jego szerokość i wysokość zmalała o 3 milimetry. Mnie cieszy również to, że czytnik został też odchudzony o 1 mm. Wydawać by się to mogło niewiele, ale przypomnę, że Kindle Classic ma zaledwie 8 mm grubości. Mając w rękach Classica i Toucha, tę różnicę bez problemu się wyczuwa.



Ekran

Dotyk - tym razem trochę inaczej


Kindle Paperwhite, tak jak Kindle Touch, również jest dotykowy, jednak jego działanie wydaje się bazować na innej technologii.

Kindle Touch posiada niemalże unikatową technologię, bazującą na czujnikach podczerwieni. Ukryte są one przy krawędziach ekranu (stąd większa grubość Kindle Touch w porównaniu do Kindle Classic) i mają za zadanie tworzyć wirtualną siatkę, minimalnie nad samym ekranem. Dotykając ekran naruszamy tą siatkę, czujniki wykrywają dotyk. Swoją drogą, ciekawostką jest to, że tak naprawdę nie trzeba fizycznie dotknąć ekranu, by dotyk został zarejestrowany. Wystarczy odpowiednio blisko przysunąć palec.

Kindle Paperwhite posiada ekran pojemnościowy. Ekrany tego rodzaju są obecnie często stosowane w  różnego rodzaju telefonach komórkowych.

Jakie to może mieć konsekwencje? To zależy od tego, jak spisał się Amazon. Szef firmy Amazon, Jeff Bezos na konferencji obiecywał jednak, że działa dużo lepiej (co niektórzy już to potwierdzili). Z chęcią bym to przetestował w szczegółach :)


Oświetlenie


Tej funkcjonalności brakowało użytkownikom Kindla najbardziej. Owszem, od dawna istnieją różnego rodzaju lampki, które doczepia się do etui, bądź nawet są nawet jego integralną częścią (i czerpią energię wprost z urządzenia), jednak rozwiązaniom takim daleko jest do doskonałości. Światło w ten sposób otrzymywane oświetla ekran nierównomiernie. Część obszaru ekranu może być za mocno oświetlona, inna część za słabo.

NOOK Simple Touch™ with GlowLight™
Kindle Paperwhite nie jest pierwszym czytnikiem, który wprowadza udogodnienie dla osób lubiących czytać w półmroku. Jakiś czas temu zadebiutował wspomniany już wcześniej czytnik NOOK Simple Touch™ with GlowLight™ firmy Barnes&Noble. Pomimo tego, że efekt końcowy oba czytniki osiągnęły, zrobiły to jednak w trochę inny sposób.

Nook posiada źródło światła na górze. Jest nim 8 diod, które rozprowadzają światło po ekranie, aż do samego dołu. To rozwiązanie nie jest idealne...

Tam gdzie diody są umiejscowione widać o wiele jaśniejsze podświetlenie. Bazując na recenzjach innych (ja miałem okazję recenzować tylko Nook'a bez podświetlenia), ekran ten nie jest w 100% równomiernie oświetlony.

Amazon bardzo szczegółowo chwali się tym, jak stworzył swój podświetlany ekran. Można go przyrównać do spłaszczonego światłowodu.


Na krańcu ekranu są umieszczone diody, które charakteryzują się wyjątkowo małym rozmiarem (0,5mm). Promienie światła są natomiast w bardzo przemyślany sposób kierowane do specjalnej warstwy (nazywanej "Light Guide"), która znajduje się nad ekranem.

Światło biegnie przez warstwę Light Guide, która dzięki temu, że posiada specjalne mikrowgniecienia (a raczej nanowgniecienia) uwalania odpowiednią ilość światła, która następnie podąża w kierunku ekranu e-ink (po drodze dwa razy przechodząc przez przezroczystą warstwę zdolną wykrywać dotyk)



by na samym końcu, tak odbite światło mogło trafić do naszych oczu (dzięki czemu my widzimy to, co jest na ekranie).

Ktoś ostatnio mnie zapytał, czy przypadkiem takie podświetlanie nie zabija całej idei e-papieru, ekranu, którego główną właściwością jest przecież to, że nie świeci?

Wydaje mi się (byłbym wdzięczny za potwierdzenie mojej teorii przez kogoś bardziej wykształconego w dziedzinie optyki), że dzięki temu, że owe światło nie jest produkowane przez ekran, a jest przezeń odbijane, wszystko nadal jest mniej męczące niż typowe LCD (potwierdzę lub zaprzeczę, gdy tylko będę miał okazję testować ten czytnik).

Jeżeli jednak się mylę, to należy stwierdzić, że e-ink nie musi być podświetlany cały czas, więc nadal zostaje jego niepodważalna przewaga względem ekranów LCD, z których w pełnym słońcu po prostu czytać się nie da.

Gdzie są diody?

Oświetlenie w Kindle Paperwhite jest montowane z dołu ekranu. Uważne oko dostrzeże, że w tych miejscach widać trochę jaśniejsze punkty:

źródło: http://www.youtube.com/watch?v=6a47DoDhePY


Według mnie umiejscowienie ich na dole jest lepszym pomysłem niż na górze (jak w Nooku), gdyż zazwyczaj Kindla czyta się lekko odchylając go do tyłu. Ten kąt powoduje, że wewnętrzna część krawędzi, jak i same źródło światła, powinny być mniej widoczne.

Ile diod zastosował Amazon w swoim Kindle? Dla samej zabawy, podpierając się powyższym zdjęciem, zgaduję, że 5. Nook Simple Touch with GlowLight (zaprezentowany w kwietniu 2012r.) ma 8 diod, prototyp firmy FlexLighting (zademonstrowany w grudniu 2011r) miał natomiast jedną diodę.

Rozwiązanie zaprezentowane przez Amazon nie bazuje na technologii żadnej z tych firm. Amazon twierdzi, że pracował nad tym rozwiązaniem 4 lata. To pozwala mieć nadzieję, że naprawdę to dopracowali.

Czytanie w ciemności

Mnie interesuje kwestia tego, czy światło wytworzone przez czytnik będzie spełniało dwa zadania: będzie wystarczająco jasne by, umożliwić mi czytanie, jednocześnie będąc wystarczająco ciemnym, by umożliwić mojej współmałżonce zaśnięcie w towarzystwie moim i nowego Kindla. Generalnie ta kwestia wygląda tak:






...a tak naprawdę, należałoby tutaj zamieścić co najmniej 24 zdjęcia, gdyż Kindle Paperwhite posiada właśnie tyle ustawień jasności (25 jeżeli by wliczyć wyłączone oświetlenie jako kolejne ustawienie):




"Time to Read"

To nowa funkcja nowego Kindla. W skrócie, pomaga ona nam przewidzieć ile czasu zostało nam do zakończenia rozdziału lub książki.

Podczas czytania Kindle stara się śledzić prędkość, z jaką to robimy. Biorąc pod uwagę czas spędzony nad daną stroną oraz liczbę słów na niej zawartej, oblicza szacunkowy czas do końca rozdziału/książki.



Pewnie są osoby, które (tak jak ja) pomyślały od razu, że przecież nie każdy chce wiedzieć, kiedy kończy się dany rozdział. Są historie, gdzie taka wiedza zaburzyłaby całą misternie tworzoną przez autora atmosferę.

Na szczęście wydaje mi się, że w przypadku wprowadzania tej funkcjonalności, wszystko to zostało wzięte pod uwagę. Aby ta informacja się pojawiła należy kliknąć w lewy dolny róg ekranu, w miejsce, w którym pokazywana jest obecna lokalizacja.



Jedno kliknięcie powoduje wyświetlenie szacowanego czasu potrzebnego do przeczytania danego rozdziału. Kolejne kliknięcie pokazuje szacowany czas potrzebny do przeczytania książki. Kolejne kliknięcie włącza z powrotem status naszej pozycji w książce.

Funkcja ta może okazać się bardzo przydatna dla osób, które dla przykładu nie wiedzą, czy opłaca im się zaczynać kolejny rozdział, skoro mają tylko 20 minut, po których będą musieli z jakiegoś powodu przestać.

Idąc za ciosem, Amazon po skończeniu każdej książki mógłby umożliwić czytelnikowi dostęp do informacji, na temat tempa jej czytania :)

Czcionki

Kindle Touch posiada trzy kroje czcionek: Caecilia, Caecilia Condensed, Helvetica. Amazon z jakichś powodów w swoich czytnikach nie nazywał ich tak, lecz stosował synonimy w postaci: regular, condensed oraz sans serif.




Kindle Paperwhite nazywa kroje czcionek po imieniu. Oprócz znanych już z Kindle Touch, mamy do wyboru dwa nowe kroje szeryfowe (BaskervillePalatino) oraz jeden bezszeryfowy (Futura).



Wydawać by się mogło, że skoro Amazon postanowił użyć tych czcionek w nowych czytnikach, to być może staną się one także dostępne w starszych urządzeniach, po stosownych aktualizacjach oprogramowania.

Na to bym jednak nie liczył. Podczas konferencji wielokrotnie powtarzano, że wprowadzenie nowych czcionek nie było możliwe, dla wcześniejszych modeli, które posiadały mniejszą rozdzielczość ekranu. Prawda jest taka, że nie łatwo jest stworzyć czcionkę, która będzie dobrze się prezentować na ekranach o małej rozdzielczości. Ciekawskich odsyłam do artykułu autorstwa KHRoNa: Czemu standardowy font Kindle jest tak dobry.

Jeżeli chodzi o rozmiar czcionek, w dalszym ciągu do dyspozycji będzie 8 wielkości.

Okładki


Wiele osób uskarżało się, że żaden z dotychczasowych Kindli nie wyświetla okładek na ekranie domowym. Wiele osób było nawet zdziwione, gdyż dość łatwo w Internecie można natknąć się obrazki pokazujące okładki książek. Wszystkie te zdjęcia pokazują jednak którąś ze stron sklepu Amazon Store. 

Mam dla was dwie dobre wiadomości, w końcu będzie można oglądać okładki książek, oraz że będzie to opcjonalne:




Widok okładek idealny jednak nie będzie. Amazon zarabia głównie na sprzedaży książek dla Kindle, a nie na sprzedaży samych urządzeń. Firma idzie za ciosem i stara się jeszcze bardziej uwidocznić swoją ofertę, tym samym ekran domowy w trybie "okładkowym" będzie zawierał tylko 3 okładki książek znajdujących się na urządzeniu.

Na pewno w przypadku wersji Speciall Offers (z reklamami u dołu ekranu), będą nam także wyświetlać się rekomendacje, w postaci okładek 4 książek. Czy rekomendacje będą wyświetlać się także w wersji bez reklam? Nie znalazłem zdjęć mogących pomóc w wysunięciu takich wniosków.



O autorze

Bardzo ciekawa funkcja, która według mnie na pewno spotka się z uznaniem czytelników. Czytając książkę, za pomocą dosłownie dwóch dotknięć ekranu, będzie można otworzyć okno z którego to wyczytamy krótką notkę autobiograficzną autora treści. 


Dodatkowo, z poziomu tego samego okna będzie można w prosty sposób dostać się do pozostałych książek tego samego autora (aż chciało by się krzyknąć "Genialne!" lub "W końcu!").

Niestety, coś mi się wydaję, że ta funkcjonalność będzie zarezerwowana tylko dla książek zakupionych w Amazonie. Trudno oczekiwać, by Kindle zgadywał jakie inne książki napisał dany autor. Te informacje z pewnością są pobierane z serwerów Amazona.

Audio

Muzyka, Audiobooki, Syntezator mowy, tego wszystkiego w najnowszym Kindlu nie ma i nie będzie! Amazon postanowił zrezygnować z wyjścia mini-jack oraz zewnętrznych głośników, zatem nie ma nadziei, że jakakolwiek aktualizacja oprogramowania przywróci te rzeczy z powrotem. Przeanalizujmy, ile tak naprawdę tracimy i czy jest za czym płakać.   

Muzyka

Odtwarzacz plików MP3 w Kindle Keyboard i Kindle Touch był możliwy do włączenia poprzez Settings>Experimental. Pomimo tego, że dźwięk nie był najgorszej jakości, korzystanie z tego było delikatnie mówiąc... niewygodne. Odtwarzacz nie miał żadnego interfejsu! Muzykę dało się tylko włączyć i co najwyżej przełączyć muzykę na następny utwór. Jakiekolwiek manipulowanie listą odtwarzania w starych Kindlach, jest niemożliwe! Utwory są odtwarzane w kolejności w jakiej zostały wgrane na urządzenie. Przewijanie w żadną stronę jest niemożliwe. To wszystko powodowało, że próba słuchania audiobooków w formacie mp3 na tych urządzeniach kończyła się lamentem osób, które po tym jak raz przerwały słuchanie książki, by wznowić proces, musiały wysłuchać wszystko od początku. Amazon od początku odtwarzanie muzyki traktował jako "muzykę w tle", która miała ewentualnie umilić chwile spędzone z książką. 

Audiobooki

Kindle Touch i Kindle Keyboaed obsługują pliki w specjalnym formacie audible (z rozszerzeniami .aa lub .aax). Jest to zamknięty format audiobooków stworzony przez firmę Audible, która została wykupiona przez Amazon w 2008 roku. W formacie tym dostępne jest ponad 100 tys. tytułów, jednakże głównie w języku angielskim. Na polskim rynku e-księgarni audiobooki w tym formacie nie istnieją.

Syntezator mowy

Kindle Touch domyślnie dostarczany jest z dwoma angielskimi głosami syntezatora mowy: męskim i damskim. Oficjalnie nie ma możliwości zmiany języków syntezatora na inne. W praktyce jest sposób (wgranie specjalnej modyfikacji), które jednak narusza warunki gwarancji.

Powinniśmy jednak mieć świadomość, że nawet jeżeli zaryzykujemy utratę gwarancji i z sukcesem wgramy tzw. jailbreak i stosowną modyfikację, to rezultat i tak może okazać się mało wygodny do automatycznego czytania książek. Polski głos, który da się wgrać na Kindle nazywa się Agata i nie jest to jeden z głosów syntezatora mowy Ivona.



Wodoodporność



Jeżeli zrobiłem Ci nadzieję, to bardzo przepraszam. Niestety ten Kindle na wodę odporny jeszcze nie jest. Co ciekawe, powyższe zdjęcia wcale nie są jakimś fotomontażem, a pochodzą z oficjalnej reklamy Amazona. Generalnie Amazon nie raz już tworzył reklamy w których to pokazywał, jak nie należy używać czytnika. Szkoda, bo to byłoby naprawdę przydatne!

Przejdźmy do kolejnego punktu ;)

Żywotności baterii

Amazon chwali się, że czas pracy na baterii w nowym modelu również jest niesamowity. Pierwszą ciekawostką jest to, że o ile we wcześniejszych modelach, czas pracy na baterii był podawany w miesiącach, to obecnie podawany jest w tygodniach. Kindle Touch na baterii powinien wytrzymać nawet 2 miesiące, natomiast Kindle Paperwhite do 8 tygodni. Wychodzi mniej więcej na to samo, lecz najwidoczniej, 8 lepiej się prezentuje niż 2 :)

Gdy przyjrzymy się, szczegółom opisującym w jakich warunkach były przeprowadzane testy, to wychodzi na jaw, że oba wskazania bazują założeniu, że czytnika używa się tylko 30 minut dziennie, mając jednocześnie wyłączone połączenie sieciowe.

Żywotność baterii Kindle Touch

Żywotność baterii Kindle Paperwhite
Kindle Paperwhite posiada mocniejszą baterię, pozwalając w trakcie tych 8 tygodni mieć włączone cały czas podświetlenie ekranu (w ustawieniu jasności na 10, gdzie 24 to maksimum).

Sieć

Ostatnią i prawie zapomnianą rzeczą są zmiany dotyczące możliwości łączenia do sieci Wi-Fi. Na konferencji nie było o tym ani słowa, jednak studiując dokładnie obie specyfikację zauważyłem, że opis Kindle Paperwhite pozbawiony jest adnotacji:

Supports WPA and WPA2 secured networks using 802.1X authentication methods using password authentication; does not support connecting to ad-hoc (or peer-to-peer) Wi-Fi networks.
Dotychczas Kindle miał problemy z łączeniem się z różnymi sieciami "ad-hoc". Takie sieci często można spotkać w kawiarniach, punktach usługowych, które postanowiły udostępnić Wi-Fi dla swoich klientów.

Nic nie wiadomo na temat tego, czy zostało poprawione coś w sprzęcie, czy po prostu zaimplementowano nową funkcjonalność. Osobiście, trzymam kciuki za to drugą opcję, gdyż wywołuje to nadzieję, że być może ta poprawka znajdzie się w przyszłości w aktualizacjach dla naszych Kindli.

Z 3G lub bez 3G

Kindle Paperwhite podobnie jak Kindle Touch, występuję w dwóch wariantach sprzętowych: z modułem komunikacji 3G oraz bez. Wersja z 3G jest o $60 droższa i kosztuje $199 (wersja Speciall Offers $179).

3G dostępne w Kindle Touch działa w ponad 100 krajach (w tym i w Polsce) i umożliwia darmowe łączenie się z Wikipedią oraz sklepem Amazon.com. Do pozostałych czeluści internetu można dostać się tylko za pomocą WiFi (którego obsługę posiadają wszystkie modele Kindle).

Wszystko wskazuje na to, że Kindle Paperwhite będzie stosował się do tych samych zasad.

Połączenia ad-hoc vs. 3G


To czy Kindle Paperwhite faktycznie będzie mógł się łączyć do sieci ad-hoc, dla wielu użytkowników będzie wręcz kluczowe podczas wyboru "Z 3G czy bez". Bardzo wiele smartfonów jest bowiem w stanie udostępnić swoje połączenie w ten sposób innym urządzeniom! Interesujące, nieprawdaż?


Podsumowanie


Artykuł starał się podsumować wszystko, co tylko byłem w stanie znaleźć w Internecie na ten temat. Nie udzielę tutaj jednak odpowiedzi na zadane w tytule pytanie. Każdy użytkownik ma indywidualne potrzebny, mam nadzieję, że w jakiś sposób ten tekst pomoże w skonfrontowaniu ich ze zmianami, jakie przedstawia Kindle Paperwhite.



Bibliografia

Jeszcze nigdy nie miałem okazji pisać artykułu tak bardzo opartego na zewnętrznych względem tego serwisu źródłach. Informacje tutaj zawarte starałem się sprawdzać w kilku źródłach. Oto one (może przydadzą się też komuś innemu):

Video

1: Amazon Kindle Press Conference — September 6, 2012, Amazon
2: Amazon Kindle Paperwhite - First Look, CNETTV
3: Amazon Kindle Paperwhite hands-on, engadget
4: Introducing the All-New Kindle Paperwhite — Amazon TV Commercial, Amazon
5: We're the People with the Smile on the Box — Amazon TV Commercial, Amazon
6: Kindle Paperwhite features integrated light and extended battery - First Look, CNETTV
7: Amazon Kindle Paperwhite hands-on, The Verge
8: Kindle Paperwhite Review, goodereader
9: Amazon Kindle Paperwhite Hands-On, Techno Buffalo

Strony Internetowe

Na żywo:

10: http://live.theverge.com/amazon-kindle-fire-paperwhite-reader-event-live/
11: http://www.engadget.com/2012/09/06/live-from-amazons-santa-monica-press-conference/
12: http://live.gizmodo.com/
13: http://live.cnet.com/Event/Amazon_press_conference?Page=0
14: http://www.the-digital-reader.com/2012/09/06/amazon-kindle-fire-event-2012-liveblog/#.UEuyAo3N8SE

Specyfikacje Amazon:

15: http://www.amazon.com/Kindle-Paperwhite-Touch-light/dp/B007OZNZG0
16: http://www.amazon.com/Kindle-Touch-e-Reader-Touch-Screen-Wi-Fi-Special-Offers/dp/B005890G8Y

Artykuły:

17: http://www.engadget.com/2012/09/06/amazon-kindle-paperwhite-hands-on/
18: http://www.theverge.com/2012/9/7/3300673/amazon-kindle-paperwhite-comparison-no-audiobooks
19: http://mashable.com/2012/09/06/kindle-paperwhite/
20: http://www.wired.com/gadgetlab/2012/09/hands-on-with-the-new-kindle-paperwhite/
21: http://reviews.cnet.com/kindle-paperwhite/
22: http://www.slashgear.com/kindle-paperwhite-hands-on-06246346/
23: http://www.techradar.com/reviews/pc-mac/tablets/amazon-kindle-paperwhite-1095314/review
24: http://www.digitaltrends.com/mobile/hands-on-with-kindle-paperwhite-and-kindle-fire-hd/
25: http://thenextweb.com/mobile/2012/09/06/hands-on-amazons-new-kindle-fire-x/
26: http://www.techhive.com/article/2000458/hands-on-with-amazons-new-kindle-e-readers.html

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Prześlij komentarz