piątek, 13 czerwca 2014

"Książkowa" okładka na czytnik firmy Prohiberi - najładniejsze etui jakie testowaliśmy! Pełna recenzja.


Jeżeli oczekujecie ode mnie obiektywnej recenzji, to chyba tym razem się przeliczycie :) Mimo wszystko się postaram, ale muszę po prostu przyznać, że ten rodzaj okładek urzekł mnie od samego początku (a w szczególności ta czerwona).

Świat byłby idealny, gdyby to w czym się zakochujemy było wolne od wad i błędów (nie żebym mówiła to z doświadczenia ;) ). Tak jest i w tym przypadku. Należy odnotować, że dostaliśmy jedne z pierwszych egzemplarzy, które wyszły z zakładu producenta, który pisząc do nas określił wprost:


Na blogu opisywaliśmy już swoje pierwsze wrażenia i przemyślenia na ich temat. Teraz nadszedł czas by wypowiedzieć się w szczegółach.


Kwestie techniczne

Okładka Prohiberi Basic jest to podstawowy model tej firmy. Pasuje do czytników Kindle Paperwhite, Touch, Classic i innych o zbliżonych wymiarach, ponieważ czytnik jest mocowany za pomocą gumek. Pokrowiec otwiera się "w lewo" i jest zamykany za pomocą gumki.

Wymiary okładki to: wysokość 17 cm, szerokość 12,5 cm, grubość 2,5 cm. Bez czytnika waży 157 g. Cena na stronie producenta to 49 zł, więc jest raczej przystępna. 



Wygląd i wykonanie

Oczywiście to, czy okładka komuś się podoba, jest kwestią gustu, jednak według mnie są to najładniejsze etui z jakimi miałam do tej pory styczność. Pomimo tego, że jestem wielką fanką ebooków i eczytników, to takie nowe wdzianko dla czytnika, podoba mi się właśnie przede wszystkim dlatego, że upodabnia go do zwykłej książki :)

Okładka jest wykonana z grubej tektury i materiału introligatorskiego. Patrząc na półkę, można w ogóle się nie zorientować, że stoi tam kilka tysięcy książek a nie tylko 8 ;)



To, że nie jest to zwykła książka, zdradza najpierw zamykanie w kontrastowym kolorze. Całość wygląda trochę jak niewielki notes.

Okładka wygląda na wykonaną bardzo solidnie i szybko budzi sympatię. Środek jest wykonany z tego samego materiału introligatorskiego tylko, że w kolorze czarnym (niebieskim w przypadku jasnoniebieskiego etui).


Gumki, które trzymają czytnik są mocno osadzone między warstwami tworzącymi okładkę. Użyte w różnych okładkach gumki, różnią się kolorem i szerokością.


Najbardziej rzuca się w oczy niebieska gumka na czarnym/szarym czytniku. Moja kuzynka Jola (przy okazji, pozdrawiam serdecznie :) ) zasugerowała nam, że taki kontrast trochę rozprasza i zwraca na siebie uwagę. Krzysiek jednak uparcie twierdził, że mu się ten kontrast właśnie podoba.


Na klapce znajduje się niewielka prostokątna kieszonka, do której możemy włożyć jakieś bilety, wizytówki, kartki z notatkami... i tutaj jest na pewno coś, do czego zgodnie z Krzyśkiem chcielibyśmy się przyczepić.

Przy mniejszych kartkach, np. wizytówkach, posiadacz takiego etui może mieć dość spory problem z wyjęciem czegokolwiek z owej kieszonki. Kieszonki są wykonane z tego samego materiału co etui z zewnątrz, a tym samym nie da się jej odgiąć bez naciągania materiału.  


Biorąc pod uwagę, że nie każdy nosi przy sobie pęsetę, może warto się zastanowić nad rozwiązaniem alternatywnym. Krzysiek kiedyś recenzował etui bluecosto. Co prawda wypadło ono nie najlepiej, jednak do kieszonki, która była w tamtym modelu przyczepić się nie można było.


Mimo wszystko taki materiał jest trochę mniej elastyczny niż skóropodobny materiał, w związku z tym zastanawiam się, czy rozwiązaniem nie byłoby zrobienie trochę mniejszej kieszeni w np. w kształcie trójkąta.

Pomysł 1

Ten pomysł jest Krzyśka i sama nie wiem co o nim myśleć, jednak jak sam stwierdził, owej kieszonki, by była funkcjonalna wcale nie trzeba zmniejszać. Można zrobić rzecz wręcz odwrotną - powiększyć ją, tak by świetnie się sprawdzała, jako uchwyt do notesu :)

Ktoś powie, że przecież czytniki posiadają możliwość robienia notatek, jednak my wiemy doskonale, że czasami dużo szybciej i wygodniej jest napisać coś ręcznie. Co ciekawe takie połączenie elektroniki z notesem papierowym okazuje się nie być wcale takie rewolucyjne, o czym przekonaliśmy się znajdując zdjęcie zestawu ipad + notes.

źródło: http://www.manzano.pl/product.php?id_product=479
Tak sobie myślimy... może warto do oferty sklepu dołożyć niedrogie i niezbyt grube notesy rozmiarami dopasowane do etui, które można by zamówić opcjonalnie? Może w tej kwestii Wy się lepiej wypowiedzcie, czy na coś takiego było by zapotrzebowanie :)

Wytrzymałość

Wierzchnia warstwa etui jest wykonana z materiału introligatorskiego, ponieważ jest to tkanina to może się brudzić. Identycznie jak w przypadku tradycyjnych książek oprawionych w naturalną tkaninę, a nie sztuczną folię, czy plastik udający materiał.


Na brązowym i czerwonym etui zabrudzenia nie są widoczne. Niestety na jasnoniebieskim ślady zabrudzeń są i pojawiają się dużo szybciej. Lekki brud z etui można wytrzeć za pomocą suchej szmatki, do silniejszych zabrudzeń należy użyć wilgotnej, ewentualnie z detergentem. Aby nie uszkodzić etui nie powinno się szorować zbyt mocno oraz nie należy moczyć go w wodzie.

U nas niebieskiego futerału używał Krzysiek, a trzeba zaznaczyć, że wnętrze jego torby nie należy do najczystszych. Zabrudzenia, które powstały były bardzo trudne do usunięcia. Od razu ostrzegam, że szorowanie proszkiem do prania może zniszczyć tkaninę. Na naszym etui jest widoczne lekkie odbarwienie w miejscu, gdzie najbardziej szorowałam.


Pomysł 2

Co prawda nie wiemy, czy ze względu na koszt to miałoby sens, jednak zastanawialiśmy się, czy rozwiązaniem tego problemu nie byłoby pokrycie okładki specjalnym preparatem typu NeverWet. Cienka warstwa tego preparatu zabezpiecza przed plamami i brudem, oraz jak sama nazwa wskazuje, nawet przed wilgocią.


Wracając do wytrzymałości, etui ma jeszcze jeden słaby punkt, są nim rogi okładki. Podczas noszenia w torbie lekko się "strzępią". Rozwiązaniem teoretycznie byłyby jakieś niewielkie metalowe okucia na rogach, choć co do kwestii tego, czy to byłoby dobre rozwiązanie zdania u nas były podzielone.


Ochrona czytnika

Etui jest dość grube, od środka sztywne, na zewnątrz miększe. Całość dobrze się sprawdza przy amortyzowaniu wstrząsów. Kindle Classic i Paperwhite chowają się idealnie we wnętrzu okładki. W przypadku Kindle Touch, który jest trochę dłuższy, czytnik lekko wystaje. 


Górna klapka i zamykanie za pomocą gumki powoduje, że ekran czytnika jest chroniony przed przypadkowym porysowaniem w torebce. Zamykanie jest na tyle mocne, że nie zdarzyło się nam, żeby etui otworzyło się lub żeby dostały się do środka jakieś przypadkowe, niechciane rzeczy mogące zniszczyć czytnik.

Przechodzimy do kwestii budzącej najwięcej obaw, czyli gumek trzymających czytnik. Oczywiście po 1,5 miesiąca używania gumki nie zbutwiały i nie wykruszyły się. Trzymają czytnik solidnie, nie zdarzyło mi się, żeby czytnik wypadł z okładki, nawet jak wysunął się z któregoś uchwytu, to na reszcie trzymał się całkiem stabilnie.


Jednak zauważyłam, że długość gumek trzymających czytnik nie jest identyczna we wszystkich okładkach. U nas, w brązowej i jasnoniebieskiej, gumki trafiły się długości około 4,5 cm, w czerwonej było to 3,8 cm. Różnica może nie wydaje się duża, mimo to w czerwonym etui Classic jest bardzo stabilny, nie porusza się. W pozostałych też się trzyma, jednak jak pokazują zdjęcia poniżej, całość już wtedy tak stabilnie nie wygląda.

Od razu zaznaczę, że w przypadku naszego Kindle Touch lepiej leżało mu się w brązowej okładce. W czerwonym gumki okazały się dla niego trochę zbyt ciasne (przynajmniej na początku) i czytnik sprawiał wrażenia, jakby chciał wyskoczyć.


Geneza problemu jest dość oczywista. Należy zwracać szczególną uwagę na długość i rozciągliwość danych gumek. Pomiędzy długością gumek w etui brązowym (jedna z nich ma prawie 5 cm), a długością w etui czerwonym (3,8 cm) jest spora różnica, aż 30%.

Ergonomia

Okładka jest lekka i przyjemna w dotyku. Idzie lato, więc być może warto podkreślić, że w przeciwieństwie do okładek skóropodobnych, materiał w takim etui sprawia, że nic nie przykleja się do ręki, gdy np. siedzi się w saunie sponsorowanej przez PKP :)


Używając tego etui nie ma problemu z przewijaniem stron zarówno w czytnikach z przyciskami jak i z ekranem dotykowym. Czytnik w okładce wygodnie trzyma się w ręce. Gdy odchylimy przednią klapkę do tyłu i przytrzymamy ją gumką do zamykania, mamy bardzo wygodny uchwyt :)


Klapkę można użyć także przy czytaniu na "stole" w pozycji poziomej, wtedy czytnik jest ustawiony pod niewielkim kątem. 


Okładka nie posiada specjalnej nóżki, która zapewniałaby możliwość stabilnego stawiania czytnika gdy chcemy mieć wolne ręce, np. wykorzystując czytnik przy gotowaniu. Teoretycznie w orientacji poziomej zamiast nóżki możemy użyć przedniej klapki, jednak łatwo się domyślić, że w przypadku powierzchni śliskich jest to kiepski pomysł.

Podpowiedź: aby zminimalizować ryzyko usunięcia się w dół czytnika, można zastosować mały trik. Tak jak pokazują zdjęcia poniżej, wystarczy ustawić jedną krawędź okładki na gumce służącej do zamykania etui :)


W etui nic nie zakrywa gniazda ani włącznika, dlatego nie ma problemu z jego ładowaniem oraz wyłączaniem/włączaniem.

Okładka nie posiada wbudowanej lampki, jednak możemy użyć dostępnych na rynku lampek, którym był już wcześniej poświęcony artykuł (patrz: Test 3 lampek do czytania + konfrontacja ze świecącym czytnikiem).

Mały kłopot jest z lampką mocowaną na zaczep (taki jak w długopisie), jest trochę mniej stabilna, ponieważ nie ma przygotowanego uchwytu na nią. Natomiast w przypadku lampki z klipsem nie ma żadnych problemów. W łatwy sposób mocujemy ją wtedy na rogu czytnika, w ten sposób zachowuje ona stabilność.


Podsumowanie

Jak już wspominałam na początku ta okładka urzeka od samego początku. Jest idealna dla osób które cenią sobie oryginalność i lubią otaczać się ładnymi przedmiotami. Trzeba pamiętać, że jest to ręczna robota z wysokiej jakości materiałów, że są tworzone w naszym kraju. Firmie Prohiberi gratuluję pomysłu i z niecierpliwością czekam na kolejne modele. Najlepszym podsumowaniem, będzie cytat innej firmy, której etui również recenzowaliśmy:
"Prohiberi odwala kawał dobrej roboty robiąc swoje okładki – tak różne od zalewających Allegro etui."
Na sam koniec niespodzianka dla czytelników, kupując okładkę Prohiberi Basic na stronie prohiberi.pl, otrzymujecie 10% zniżki podając kod: ekundelek.







Czytaj dalej:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz